Norwegia – kraina trolli

Norwegia – kraina trolli

Włochate olbrzymy, albo małe, zielone potworki niespodziewanie płatające figle. Są bohaterami powieści i gier komputerowych. Trolle – bo o nich mowa – podobno od wieków zasiedlają nietknięte przez człowieka zakątki Skandynawii. Gdzie ich szukać? Niekoniecznie na straganach z pamiątkami. Oto krótki przewodnik po ich tajemniczym świecie.

Kim jest troll?

062005-99#2416-43023_500

trolle nie mogą pochwalić się wysokim IQ

Trolle pozornie nie przypominają człowieka – mają grubą, najczęściej zieloną skórę, duży nos, gęste owłosienie i bardzo niskie IQ, niełatwo odróżnić je od porośniętego mchem drzewa. Z ludźmi łączą je pewne – znane nam skąd inąd – cechy charakteru. Trolle bywają złośliwe, mściwe i zazdrosne. Nie wiadomo tak naprawdę, czy ich pojawienie się nie miało tłumaczyć różnego rodzaju wydarzeń o negatywnym charakterze. Być może czasem lepiej było „zgonić” na trolla, niż przyznać się do winy… Warto podkreślić, że istoty te są płci męskiej, jest jednak także ich żeńska odmiana – huldra. Huldry, w przeciwieństwie do swoich kolegów mogą przemieniać się w piękne kobiety. Podobno znane są również przypadki małżeństw z kobietami, które dopiero po długim czasie okazywały się brzydkimi, złośliwymi huldrami…

Gdzie mieszka troll?

Ciemne lasy, rozległe, górzyste tereny, niewzruszone przez wieki lodowce to ulubione miejsca trolli. Nie spotkacie ich tam za dnia, światło słoneczne szybko zamienia te leśne potworki w kamienie. W ciągu dnia można zatem odkryć jedynie ślady ich obecności, jak chociażby pokryte mchem otoczaki w parku narodowym Norra Kvill w południowej Szwecji. Niewielki teren o powierzchni zaledwie 1,14 km2 to wymarzone miejsce nie tylko dla trolli, ale także innych leśnych duchów i elfów.

Trollveggen czyli Góra Trolli to najwyższa pionowa ściana w Europie. Liczy sobie 1742 metry. Jeszcze w połowie XX wieku nikt nie wierzył w możliwość zdobycia skalnej ściany. Wspinaczkowy szlak, zwany obecnie Trollryggen został pokonany w 1958 roku przez Arne Randers Heen i Ralpha Hoibakk’a. Trollryggen pozostaje najdłuższą trasą wspinaczkową Europy (1100m).
Od 150 lat nietknięta ludzką siekierą ani motorową piłą rodzina drzew rodzi się na tym terenie i umiera wraz z rytmem natury. W parku można zobaczyć więc nie tylko bujne sosny i świerki, ale także połamane, stare zwalone drzewa malowniczo porośnięte mchami.

Jeśli chcemy zobaczyć niewielkie ślady przypiętych do stóp trolli „raków” koniecznie musimy udać się do parku Jostedalsbreen w środkowej Norwegii. Największą atrakcją tego miejsca jest zajmujący ponad połowę terenu parku gigantyczny lodowiec (największy w Europie). Lodowy jęzor zjeżdżający pomiędzy górami robi olbrzymie wrażenie, co więcej mogą po nim chodzić nie tylko trolle, ale również turyści. W Jostedalsbreen małe zielone stworzenia można spotkać również pośród obrastających góry szlachetnych drzew liściastych.

29299_large-115537_500

W tych górach mieści się Drabina Trolli

Kolejny trop na szlaku leśnych stworów to Rondane – park, w którym można szukać nie tylko trolli, ale również ostatnich żyjących na wolności reniferów. Najstarszy norweski park narodowy jest idealną kryjówką dla różnego rodzaju zwierzyny. Malownicze szczyty górskie, głębokie kaniony i gęste zarośla pobudzają wyobraźnię.

Trudno podejrzewać trolle o to, aby szczególnie często poddawały się kąpieli. Jeśli jednak to robią z pewnością korzystają z górskich wodospadów i rwących potoków parku Dovrefjell. Życie przepływa przez to miejsce krętą siecią rzek, wśród bujnie wegetującej unikalnej roślinności. Niespotykane gdzie indziej okazy roślin piętrzą się na wysokości ponad 2 000 metrów n.p.m. porastając najwyższy szczyt w okolicy, czyli Snøhetta.

Niezliczone miejsca, do których przywykły trolle tak naprawdę od niedawna są oficjalnie chronione i nazwane narodowymi parkami. Pierwszy skandynawski park narodowy został założony w Szwecji w 1909 roku, a opisywany wyżej najstarszy park narodowy w Norwegii dopiero w latach sześćdziesiątych. Otwarcie kolejnych kilkudziesięciu parków narodowych Skandynawii to przede wszystkim owoc pracy współczesnych miłośników przyrody, którzy troszczą się o naturalne piękno w dobie przemian klimatycznych i narastającej ingerencji człowieka w środowisko. Czyżby dziś nikt nie bał się już trolli?

Podróż z Trollem

Jedną z ciekawszych podróży spod znaku trolla można odbyć w Norwegii po tzw. Drabinie Trolli, czyli Trollstigen. Jest to kręta, asfaltowa droga na górskim zboczu, którą pokonuje się we własnym samochodzie, bądź autobusie. Owa drabina w nazwie występuje nieprzypadkowo – doznawanie niezwykłej podróży po zboczach górskich położonych na południe od Åndalsnes, w gminie Rauma, to prawdziwa wspinaczka.

W południowej Szwecji, na wschodnim ramieniu okalającym zatokę Grankullavike, nieopodal Byxelkrok, leży Trollskogen – Las Troli. Niezwykły las, w którym ukształtowane przez siły natury drzewa przypominają postacie rodem ze Skandynawskiej mitologii. Pomiędzy tworami natury umieszczone są drewniane figury wyrzeźbione przez szwedzkich artystów – Alfa Skaneby i Håkana Olssona.
Trasa składa się z 11 serpentyn, w większości zakręcających pod kątem 180° i wymaga nie lada umiejętności od kierowcy pojazdu. Szczególnym doznaniem jest pokonywanie jej w pełnym turystów autobusie – na każdym z zakrętów wydaje się, że niewielki błąd kierowcy może spowodować katastrofę. Trasa rzeczywiście nie jest łatwa, tym bardziej, że jako jedyna w Norwegii opatrzona jest drogowymi znakami – „Uwaga Trolle”!

Między bajki?

Świat, w którym mieszkają trolle jest niezwykły. Baśniowe tereny, gdzie górskie wodospady z krystalicznie czystą wodą szumią w cieniu okazałych drzew, są dostępne dla każdego z nas. Każdy może odetchnąć pełną piersią przechadzając się wyznaczoną dla turystów ścieżką w parkach narodowych Skandynawii. Bądźmy jednak ostrożni – te miejsca mają swoich małych strażników, cicho podpatrujących nas zza porośniętych mchem drzew.

 Kamila Paradowska

fot. Caprino, Terje Borud/VisitNorway

 

 

Kontakt